Być wystarczającym

autor Marta
4139 wyświetleń
być wystarczającym

Jeżeli celem jest udowodnienie, że jestem wystarczająco dobry, praca nie ma końca – bitwa została przegrana w dniu, w którym zgodziłem się, że ta kwestia podlega dyskusji. – „6 filarów poczucia własnej wartości” Nathaniel Branden

Być wystarczającym, czyli…

Zgodnie ze słownikiem języka polskiego wystarczający to odpowiadający określonym wymaganiom. Czy Ty czujesz, że musisz spełnić określone wymagania, by móc poczuć się wystarczający? A może, że musisz być kimś innym, niż jesteś, żeby już w końcu być OK? Jeśli tak, to kim? I jakie są te wymagania? Czy znasz kogoś, kto je spełnia całkowicie?

Jeśli nie czujesz się wystarczający/a spróbuj odpowiedzieć na pytania:

  1. Co muszę osiągnąć, zdobyć, żeby zasłużyć na szacunek, akceptację, przyjaźń, podziw?
  2. Kim muszę być, żeby mnie lubiano? Jak długo jeszcze będę musiał na to pracować?
  3. Kiedy wreszcie będę mógł odpocząć od tych wszystkich starań?

Czuć, że jestem OK

A jak byłoby poczuć się choć przez chwilę zupełnie, w 100% wystarczającym? Nie bezbłędnym, perfekcyjnym, doskonałym. Po prostu wystarczającym, ze wszystkim tym, co mamy i czego nie mamy. Z tym, co umiemy i czego nie potrafimy. Z wadami i zaletami.

Myślę, że gdzieś na początku, na samym starcie trzeba spotkać się ze sobą. A potem siebie przyjąć, przyjąć siebie całego. Spróbować odpowiedzieć sobie szczerze na pytanie: Jaka jest prawda o mnie? Nie ta zretuszowana persona, po poprawkach w Photoshopie? Jaka jest prawda? Znasz ją. Kim jesteś? Kim jesteś naprawdę?

Ktoś, kto czuje się wystarczający nie ma potrzeby tłumaczenia się ani porównywania z innymi. Jest taki, jaki jest i tak jest dobrze. To po prostu wystarcza. Być wystarczającym to pokazywać siebie takiego, jakim się jest na dany moment. W dobrym i złym. W prawdzie o sobie.

Co może pomóc?

„Tak teraz mam” – to zdanie często powtarzane przez terapeutkę Darię Dahl (Czuły rozwój). Jest tak, jak jest na dany moment. Zmianę poprzedza akceptacja obecnego stanu. Oprócz prób akceptacji nawet niewygodnych faktów, a więc po prostu akceptacji rzeczywistości jak zwykle namawiam do pracy z terapeutą lub psychologiem. Również samopomoc w postaci książek, poczynając od chociażby „6 filarów poczucia własnej wartości” cytowanych na wstępie może dać bardzo dobre efekty. Podobnie praca z afirmacjami. To, co realnie zmienia i pomaga to praktyka wdzięczności. Sama staram się skupiać na tym, za co jestem wdzięczna. I powiem tak – jest tego mnóstwo. Zaczynając od: mam pracę, mam co jeść, mam gdzie spać, jestem zdrowa, mam rodzinę, mam firmę… itd.

Jeśli Wszechświat potrzebuje nas takich, jakimi jesteśmy (w co wierzę) to bądźmy tacy, jacy jesteśmy. Nie inni. Nie lepsi, nie gorsi. Jeśli czujesz, że takie słowa: „Jestem wszystkim tym, czym jestem. I tak jest dobrze” mogą Cię wesprzeć w Twojej drodze do poczucia bycia wystarczającym, plakat z nimi znajdziesz tutaj.

Bądź sobą i nie przepraszaj za to.

Powiązane artykuły

Leave a Comment

* By using this form you agree with the storage and handling of your data by this website.

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Dowiedz się więcej